Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 listopada 2012

Cupcake

Dziś znowu maskotka, bo miałam taką wenę na robienie tych małych dziwadełek. Babeczka tym razem. Jeszcze w zanadrzu mam kilka pomysłów, więc mam nadzieję, że nie będzie nudno. Na tym zdjęciu wyraźnie widać, że choć do mistrzostwa w szydełkowaniu sporo mi brakuje, to jednak i tak moje umiejętności manualne stają na dużo wyższym poziomie niż zdolności kulinarne. Ale dla chętnych również przepis na babeczki.

Przepis na muffinki z czekoladą

Składniki:
250 g mąki pszennej
150 g wiórków czekoladowych
175 g cukru pudru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
2 łyżeczki cukru wanilinowego
1 duże jajko
250 ml mleka
90 ml oleju

Wykonanie:
W jednej misce dokładnie wymieszaj suche składniki, w drugiej mokre. Mokre składniki wlej do suchych i niedokładnie wymieszaj. Sprawnie nakładaj ciasto do foremek.

Pieczenie:
ok. 20 minut w 200 stopniach C

Babeczka

Życzę smacznego!

czwartek, 21 czerwca 2012

Chleb

Nie jestem mistrzem kuchni i gotować nie lubię, nauczyłam się piec pod wpływem kulturowej presji, a teraz się okazało, że jest mi to już niepotrzebne... Ale przepis na chleb został. Zanim pojawi się kolejna bluzka, sweter i sukienka czas na coś dla ciała, ale tak od środka.

Składniki:
na zaczyn:
1 szklanka mąki żytniej (wysoki typ)
1 szklanka ciepławej wody
1 bułeczka zakwasu (trochę surowego ciasta z poprzedniego chleba)

na chleb:
1 kg mąki pszennej typ 650 (może być niższy, ale raczej nie mąka tortowa)
1/2 szklanki siemienia lnianego
1/2 szklanki ziaren słonecznika
3/4 szklanki otrąb pszennych lub żytnich
3 łyżeczki soli
3 szklanki letniej wody
1/6 kosteczki drożdży

Wykonanie:
Wypiek chleba nie jest pracochłonny, ale jest nieco czasochłonny.
W pierwszym etapie robimy zaczyn. Mieszamy wszystkie składniki i odstawiamy na noc, nie wkładamy go do lodówki. Jeśli nie mamy bułeczki (czy tam kuleczki) z poprzedniego chleba, radzimy sobie w taki sposób:
Mieszamy szklankę wody ze szklanką mąki żytniej i odstawiamy w ciepłe miejsce na 1-2 dni, można dodać skórkę suchego chleba, wtedy fermentacja będzie przebiegała szybciej. Potem można dodać jeszcze po pół szklanki wody i mąki i odstawić na noc i od razu dodać do ciasta. Zakwas może dziwnie pachnieć, ale to nic, patrzymy tylko czy nie zalęgła się pleśń. Zaczyn zawsze mieszamy w nieco większym pojemniku, bo powinien on nieco zwiększyć swoją objętość.
W dużej misce mieszamy z zaczynem dokładnie pozostałe składniki. Odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce. Gdy już wyrośnie nakładamy ciasto do dwóch wysmarowanych keksówek. Odkładamy bułeczkę ciasta do pojemnika i szczelnie zamykamy. Wkładamy do lodówki- to będzie zakwas na kolejny chleb. Tam może on przeleżeć do 5 dni. Keksówki odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia. Wyrośnięte ciasto wkładamy do piekarnika nagrzanego do 150 stopni, zapiekamy 15 minut, potem zwiększamy temperaturę do 200 stopni i pieczemy 30- 40 do 45 minut. Chlebki wykładamy z formek i kładziemy "do góry nogami". Po wystudzeniu chlebki są gotowe do konsumpcji.

Nie wszyscy rozumieją o co chodzi z typami mąki. Im wyższy typ mąki, tym jest ona bardziej "brudna". Mąka typu 450 (tortowa) jest biała i wygląda jak cukier puder. Mąka typu 650 jest bardziej kremowa. Mąki typu 1200 są szare i widać w nich otręby. Do ciast lepsze są mąki niższych typów, do chleba mogą być użyte wyższe typy mąk.

Co do chleba, to można stosować inne dodatki niż siemie i słonecznik - pestki dyni, sezam, kminek do smaku. Można również dodawać rodzynki i suszoną żurawinę - wedle upodobania.



Smaczengo!

niedziela, 10 czerwca 2012

Truskawkowe ciasto

Tak mi się chciało tego ciasta. Uwielbiam truskawki i zawsze na nie czekam caly rrok wytrwale, żeby się potem nimi cieszyć marne kilka tygodni. Takie ciasto piekła zawsze moja prababcia, jak do niej przyjeżdżaliśmy, teraz tu mieszkamy, a jej już z nami nie ma. Zostały wspomnienia z dzieciństwa, przepisy i plechy na ciasto. Zaczął się sezon truskawkowy w naszym ogródku, a jak to z truskawkami bywa nie dojrzewają jednocześnie, więc nie da się z nich zrobić czegoś super za jednym zamachem, ale już takie ciasto się da. Więc zdjęcie na zachęte i przepis.

Składniki:
świeże truskawki
galaretka truskawkowa (albo przynajmniej w kolorze czerwonym)
2 szklanki mąki pszennej
250 g margaryny
3/4 szklanki cukru
5 jaj
2 łyżeczki proszku do pieczenia

forma do tarty o średnicy ok. 28 cm z wypukłym dnem (wtedy w środku ciasta można coś położyć i się nie wyleje)
tłuszcz i mąka do wysypania formy

Przygotowanie:
Margarynę rozpuścić.
Białka oddzielić od żóltek.
Ubić pianę z białek. Dodać cukier oraz żółtka.
Wsypać mąkę z proszkiem do pieczenia i mieszać delikatnie łyżką. (Zastanawiałam się, dlaczego nie mikserem i otóż ciasto robi się bardzo gęste i się nie da).
Dodać roztopioną i przestudzoną margarynę.
Ciasto wyłożyć na przygotowaną blaszkę.
Piec w temp. 180 stopni przez ok. 45 minut.
Galaretkę przygotować według przepisu na opakowaniu.
Gdy ciasto trochę przestygnie wyjąć je z blaszki (teraz w środku jest takie wgłębienie).
Na cieście ułożyć pokrojone truskawki i zalać tężejącą glaretką.

Gotowe!



Ciasto wyrosło bardziej niż mojej babci zazwyczaj i jest trochę mało słodkie, więc można wsypać całą szklankę cukru.
Smaczengo :)

piątek, 25 maja 2012

Na Dzień Matki

To już jutro, Dzień Matki. Z tej okazji na chwilę odkładamy szycie sukienki, a przechodzimy do nieco innej dziedziny. Oto notatnik kulinarny. Bardzo prosty, dzieci sobie z nim świetnie poradzą. Ten zrobiłam ja, choć dzieckiem już nie jestem.

Materiały i narzędzia:
Nożyczki
Igła
Klej typu wikol (może być Magic)
Brązowy i biały kawałek filcu
Biała tekturka falista lub papilotka na babaczkę
Notatnik z szarą okładką
Kolorowy żakardowy papier (z nadrukiem)
Nici białe
Trzy arkusze papieru kolorowego
Kolorowe kryształki lub koraliki, guziki itp.
Linijka
Ołówek



Wykonanie:
Przednią okładkę zciągamy ze spirali. Z kolorowych arkuszy wycinamy paski o szerokości 1 cm. Łączymy je w "szachownicę", przeplatając paski. Gotową szachownicę "fastrygujemy" nicią. Efekt widoczny na ostatnim obrazku.
Z kartony falistego wycinamy kształt foremki do babeczki, a brązowego filcu babeczkę, z białego filcu lukier do ciasteczka.
Na okładkę naklejamy szachownicę, jeśli jest za duża, to ją obciamy, i robimy dziurki, żeby okładka z powrotem trafiła na swoje miejsce. Na szchownicę przyklejamy babeczkę wraz z formeką. Na babeczkę przyklejamy lukier. Pod babeczką umieszczemy pasek z kolorowego, drukowanego papieru. Na lukrze przyklejamy kolorowe koraliki.
Okładkę umieszczemy ponownie na spirali.

A tak wygląda gotowa okładka:


Miłej pracy i zbierania przepisów :)

środa, 28 grudnia 2011

Miodek Świąteczny

Składniki:


Ciasto:
1 kostka margaryny
1 kg mąki pszennej
1 szklanka cukru pudru
4 jajka
2 łyżeczki sody oczyszczonej
30 dag płynnego miodu


Masa jabłkowa:
2 kg jabłek
2 czerwone galaretki suche
2 łyżki masła
cynamon do smaku


Masa kakaowa:
śmietana "śnieżka" lub 0,5 l śmietany 30%
3 łyżeczki żelatyny
2 płaskie łyżki kakao
cukier puder do smaku


Polewa czekoladowa:
1 szklanka cukru pudru
0,5 kostki margaryny
2 łyżki kakao
2 łyżki wody
cukier wanilinowy do smaku

mielone orzechy do posypania

Wykonanie:


Ciasto:
Margarynę posiekać z mąką, sodą i cukrem. Dodać jajka i miód. Wyrobić ciasto. Upiec 4 placki. (około 10- 15 minut w temp. 180- 200 stopni)


Masa jabłkowa:
Obrane i starte na tarce jabłka (mogą być posiekane w robocie kuchennym) smażyć z masłem na wolnym ogniu (aż zrobią się szkliste). Pod koniec wsypać galaretkę i cynamon, wymieszać i smażyć jeszcze przez kilka minut.


Masa kakaowa:
W niewielkiej ilości wodę rozpuścić żelatynę. Śmietanę ubić dodając cukier i kakao i połączyć z żelatyną.


Polewa:
Rozpuścić margarynę z cukrem i kakao, dodać wody i cukier wanilinowy.


Przełożenie placka:
ciasto- masa jabłkowa- ciasto- masa kakaowa- ciasto- masa jabłkowa- ciasto- polewa, można posypać mielonymi orzechami.



Smacznego :)

wtorek, 21 czerwca 2011

Kura uduszona w pomidorach

- Co robisz?
- Duszę kurę.

Mój pierwszy w życiu przepis, który wymyśliłam sama. W sumie tak bardzo to się nie napracowałam, bo wzięłam:

Składniki:
- podwójna pierś z kurczaka (bije się pani w... pierś)
- 4 pomidory- pachnące koniecznie
- przecier pomidorowy
- 2- 3 ząbki czosnku
- bazylia, oregano, tymianek i inne zioła z krainy śródziemnomorskiej
- tłuszcz
-sól
- pieprz
- ryż

I dalej już samo poszło:

Wykonanie:
- Pierś z kurczaka podzielić na 4 porcje, kosteczkę, która tam jest w środku wykroić i dać kotu lub psu lub po prostu wyrzucić, jeśli brak w pobliżu mięsożernego zwierza.Wyklepać kotlety, posolić.
- Tłuszcz rozpuścić na patelni, podsmażyć kurę, wystarczy, że mięso się zetnie, chyba, że ktoś lubi przypalone, to przypalić.
- Wlać przecier pomidorowy, dolać trochę wody.
- Dusić. Dodać pokrojone w plasterki pomidory (wcześniej można je sparzyć i obrać ze skórki), wycisnąć czosnek, dodać zioła, sól, pieprz do smaku.
- I dusić. Ugotować ryż.
- Kiedy już wszystko będzie ładnie pachnieć, będzie mięciutkie wykładamy na talerze porcje ryżu i kładziemy na nie kurę i polewamy sosem.

Gotowe